Szanujmy wspierajmy i kochajmy piękne i mądre idee a one nam się odwzajemnią tym samym.

Pochodzenie inteligencji ludzkiej

Pradzieje życia, gdy i kiedy narodziła się inteligencja ludzka.

Jak wykluwały się pierwsze z pierwszych form życia? Jak kształtowało się życie w czasach pierwotnych?  

Od dawna nurtował mnie temat synergii i symbiozy wszystkiego, co wyzwalało zalążki życia zwierząt ludzi oraz całej flory. Przyroda stanowi bogactwo form nie do ogarnięcia przez rozum człowieka. Te i inne pytania muszą się pojawić najpierw, by podjąć temat zasadniczy jak doszło do wykształcenia inteligencji ludzkiej?

Na wstępie odrzućmy przyczyny, powstania świata i życia na ziemi w wyniku ingerencji Boskiej. Procesy ewolucji i emergencji są faktem i od nich się nie uwolnimy, bo one są zapisane w wymiarze metafizycznym określanym, jako demiurg- budowniczy *). Myślę, że nazwa demiurg, jako budowniczy wszechświata jest adekwatną nazwą tego wymiaru. To on nadaje kształty, bezkształtnej materii według wzorców, jakie są zapisane w wymiarze metafizycznym.

Możemy domniemywać, że demiurg ma niespożyte siły i energię by czuwać stymulować i kontrolować wszystkie zachodzące procesy.  Procesy te są powielane są przez wymiar metafizyczny a przeniesione z ze wszechświata „matki.”  Scenariusz pisany był tworzony w innym wszechświecie dziewięciu wymiarowym, dlatego jest tak precyzyjny. Przeniesionym przez wymiar metafizyczny na grunt naszej planety tworzy porządek naszego wszechświata.

I trochę dywagacji; Co by mogło się stać gdyby ludzie rozkodowali wymiar metafizyczny, pytanie jest czysto hipotetyczne? Rozkodowanie wymiaru metafizycznego byłoby rewelacyjne z wielu względów. Mogłoby pomóc w zbudowaniu wysoko rozwiniętej cywilizacji lub doprowadzić do wielkiej katastrofy. Warto wiedzieć, że czy chcemy tego czy nie nasze miejsce jest w kosmosie gdzie musimy dbać o jego bezpieczeństwo, aby przetrwać. Musimy zdobyć kosmos dla naszego bezpieczeństwa i dla zasobów, które warunkują przetrwanie cywilizacji ludzkiej.

Czy rozkodowanie wymiaru metafizycznego ma sens i czemu to ma służyć? Rozkodowanie wymiaru metafizycznego brzmi jak groteska, ale nią nie jest. Bardziej chodzi o znalezienie interfejsu, który byłby kompatybilny z wymiarem metafizycznym oraz z systemem komputerowym.

Wymiar metafizyczny jest maszyną cyfrową i niewątpliwie jest ona zabezpieczona kodem cyfrowym. Wymiar metafizyczny jest specyficzną maszyną cyfrową gdyż gromadzi informacje o materii energii wszystkich jej formach i konfiguracjach.  Ale także sam wymiar jest specyficzną energią informatyczną. Energia ta jest nośnikiem informacji i składników stymulujących, które wywołują i kreują zjawiska fizyczne aż do uzyskania pożądanego skutku.

Bez wymiaru metafizycznego nasz wszechświat nie mógłby istnieć. Wszystkie procesy fizyczne byłyby wyłączone od źródła informatycznego, którym jest wymiar metafizyczny. Dlatego manipulowanie przy rozkodowaniu tego wymiaru było by niebezpieczne i obarczone katastrofalnym ryzykiem. `

Gdyby jednak udało się podłączyć do tego wymiaru przez specjalny interfejs mielibyśmy dostęp do unikalnych informacji o naszym wszechświecie i możliwościach sterowania globalnymi procesami.

Potencjalnie mamy ogromne możliwości rozwoju, jeżeli nasza nauka sprosta potrzebom i się rozwinie w pożądanym kierunku.

Ale nie bez znaczenia byłby dostęp do czarnej energii o niespotykanym potencjale i możliwościach nadawania jej różnych funkcji poprzez system informatyczny. Wtedy zbudowanie cywilizacji kosmicznej na bardzo wysokim poziomie byłoby tylko kwestią czasu.

Mając do dyspozycji wymiar metafizyczny nawet w małym zakresie człowiek zdolny byłby kształtować dowolnie materię posługując się tylko energią.

Wszystkie wymiary wszechświata powstają automatycznie, gdy dana czasoprzestrzeń zatoczy koło. Wymiar metafizyczny w naszym wszechświecie jest piątym wymiarem i został przeniesiony z wszechświata matki gdzie był wymiarem równoległym do wszystkich wymiarów. A to znaczy, że w tamtym wszechświecie, którego nasz wszechświat jest częścią wymiar metafizyczny był Arche – architektem tego, co tworzył.

Natomiast w naszym wszechświecie jest bardziej odtwórcą tego wszystkiego, co było stworzone w tamtym wszechświecie „matce”. W naszym wszechświecie jest wielkim budowniczym „demiurgiem” buduje wszystko z gotowych klocków i według gotowego planu.

 To świadczy o randze tego wymiaru i to, że był faktycznym Arche i demiurgiem, który uruchomił procesy powstania wszechświata „matki” i zbudował go aż do dziewięciu wymiarów.

Ale musimy wrócić do kontekstu, gdy ludzkość zamieszkującą ziemię przeobraziła się w istoty rozumne z możliwością rozwiania swojej inteligencji, i zaczęła stanowić o sobie.

Kiedy zatem ludzkość wykształciła inteligencję, która pozwoliła na odcięcie pępowiny, czyli wyzwolenie z wymiaru metafizycznego i stanie się w miarę samodzielnym podmiotem? Czy też i na ile to była to ingerencja jakiś kosmicznych sił?

Tak prawdopodobnie się stało około 10 tysięcy lat temu, kiedy nawiedziła naszą planetę cywilizacja kosmiczna, która zrobiła nam wielką przysługę, (O czym mogą świadczyć odkrycia naukowe i artefakty. Rozwinięcie tego tematu znajdzie się w książce pod tytułem „Filozofia 21 Wieku). Ona pomieszała nasz genom tak by człowiek mógł rozwijać się intelektualnie i rozwijał swoją inteligencję a więc mógł pokonywać wszelkie trudności.

Prawdopodobnie chodziło im o to by przekazać pałeczkę naszej cywilizacji, której jeszcze nie było po to by kontynuowała dzieło podboju kosmosu. Cywilizacja ta do dzisiaj jest niedoścignionym wzorem dla nas, bo też i czas budowania naszej cywilizacji jest niedługi.

Wynika z tego kilka wniosków; dostaliśmy coś cennego mianowicie, genom, który ma pierwiastek inteligencji i tylko od nas zależy jak go wykorzystamy, ale, ważne, że tym sposobem zostaliśmy dowartościowani. Misja, którą nam powierzyła tamta cywilizacja, nietrudno się domyśleć, polega na uratowaniu ludzkości i wymiaru transcendentalnego od zagłady.

Samodzielnie nie mieliśmy szans wyjść z impasu, jakim był dla nas ludzi jeszcze nie homo sapiens, ale wymiar metafizyczny. Można powiedzieć, że zdarzył się cud, aby spotkać na swojej drodze przybyszów z kosmosu, którzy byli inteligentni i pewnie niezwykle utalentowani skoro przylecieli na naszą planetę z daleka.

Inteligencja ludzka nie jest wybrykiem natury tylko wypracowanym przez wyższą inteligencję systemem rozwoju człowieka. Pytaniem jest czy sprostamy pokładanym w nas nadziejom i czy nie zmarnujemy szansy na to by stworzyć na wysokim poziomie kulturę i cywilizację godną naszych poprzedników z kosmosu.

Znaleźliśmy się w takim miejscu, że jednocześnie jesteśmy częścią natury i nie jesteśmy, bo mamy wytyczoną własną ścieżkę rozwoju. Czy rzeczywiście mamy wytyczoną swoją ścieżkę rozwoju można by było z tym polemizować?

Przez 10 tysięcy lat można niewątpliwie zrobić więcej w każdej dziedzinie gdyby ludzie nie niszczyli siebie nawzajem. Tą drogą konfliktów i konfrontacji daleko nie zajdziemy i nie zbudujemy cywilizacji na miarę kosmicznej. Ponadto potrzebny jest wspólny front działania w jednej zasadniczej sprawie ocalenia ludzkości od zagłady i inteligencji zaszczepionej nam przez kosmitów.

Można powiedzieć tak, że jedną nogą tkwimy w wymiarze metafizycznym a drugą staramy się manewrować w kierunku rozwoju, ale nie mamy jeszcze takiej swobody by radykalnie ruszyć do przodu. Przyczyny marazmu i zaniedbania są po naszej ludzkiej stronie.

Człowiek może i powinien przeciwstawić się naturze i nie czekać na sprzyjającą okazję. Nie czeka się na dzienne światło skoro mamy światło sztuczne. Słońce też można uruchomić, jako sztuczne, gdy będzie taka potrzeba. Coraz więcej mamy możliwości radzenia z przeciwnościami, bo mamy do dyspozycji inteligencję i nowe technologie.

Ludzie, którzy byli w kosmosie musieli pokonać prawa natury i dlatego osiągali sukcesy. Zaprzepaszczenie dorobku cywilizacyjnego i powrotu do natury do czasów, gdy hominidy (człekokształtni) nie mieli systemu myślowego i byli bytami sterowanymi metafizycznie jest już niemożliwe.

Oczywiście nadal trzeba szanować naturę i jej pozytywne oddziaływanie na człowieka, ale kiedyś trzeba będzie się rozstać i na to nie ma rady. Natura jest całkowicie metafizyczna podlega prawom i stymulacji tego wymiaru, natomiast my ludzie powinniśmy myśleć innymi kategoriami. Sentymenty do matki natury nie uratują ludzkości od zagłady.

Przez dziesięć tysięcy lat poprzez transgresję genomy ludzkie nabyły właściwości i cechy inteligencji przybyszów z kosmosu. Można powiedzieć, że jesteśmy naznaczeni ich „boskim genem” cywilizacji, która przybyła na Ziemię prawdopodobnie z Galaktyki Androidy. To świadczy, że cywilizacja ta była na wysokim poziomie rozwoju a ich pojazdy kosmiczne były napędzane energią atomową.

Jak to było możliwe, że uzyskaliśmy pierwiastek inteligencji i od kogoś, tylko, jakimi środkami oraz w jakiej formie lub w wielu formach? Najbardziej prawdopodobnie przybysze z kosmosu mieli rozwiniętą na wysokim poziomie naukę i byli w stanie klonować żywe organizmy. Mając do dyspozycji nieprzeciętną inteligencję byli panami naszej planety i mieli plany z nią związane. Mianowicie planeta i homo-sapiens dawały szansę na odnawianie energii bytów astralnych pochodzenia kosmicznego do odnowy energii wyższego ja. To był główny powód do przysposobienia homo-sapiens do wyższych celów i potrzeba zaszczepienia inteligencji po to by rodzaj ludzki nie zaginął i spełniał pokładane w nim nadzieje.

Można naliczyć kilka sposobów zaszczepienia inteligencji w populacji homo-sapiens; Jedną z nich jest transgresja narodzinowa, polega to na tym, że gdy rodzi się dziecko wchodzi w niego byt astralny z czwartego wymiaru, może też być byt astralny z trzeciego wymiaru i wtedy mamy do czynienia z reinkarnacją.

Innym istotnym zabiegiem ze strony kosmitów jest nadzór nad ludzkością i intelektualnym rozwojem poprzez dostęp do wiedzy transcendentalnej. Wiedza ta dociera różnymi kanałami i dzięki niej mamy wybitnych twórców i geniuszy i odkrywców, którzy wyprzedzają epoki. Rozprzestrzenianie inteligencji i świadomości jest możliwe dzięki polu morficznemu, które obejmuje nasz świat i wymiar transcendentalny.

Ale wracając do wymiaru metafizycznego to jest on architektem naszego wszechświata gdyż obejmuje swoją matrycą cybernetyczną cały kosmos w najdrobniejszych szczegółach. Energia demiurga utrzymuje nasz wszechświat w ciągłym ruchu wirowym i przekształca ją w różne formy materialne. Bez wymiaru metafizycznego nasz wszechświat nie miałby żadnej szansy istnienia rozwijania i rozprzestrzeniania się.

Nic dziwnego ż Demiurg jest kojarzony z istotą Boską, której przypisuje się podobne przymioty. Tylko trochę w innym kontekście Bóg w wyobrażeniach ludzkich jest istotą, bytem osobowym mającym cechy ludzkie. Trudno kojarzyć byłoby ludziom wiary Boga z maszyną cybernetyczną.

Postrzeganie Boga w wielu religiach jest warunkowe, to znaczy Bóg jest dla tych ludzi, co w niego uwierzą i wtedy mogą być dziećmi Bożymi. Dowodzi to braku logiki jakby wiara była ważniejsza od istoty Boskiej a dopiero poprzez wiarę go ujawniała tworzyła i odkrywała.

Metafora jest dosyć oczywista, jeżeli człowiek uwierzy w coś to staje się to największą prawdą. Osobisty i emocjonalny stosunek do Boga osobowego i oczekiwanie od Niego uczuć ojcowskich jak od istoty żywej i spełniającej potrzebę bycia dzieckiem jest infantylne. Czyżby infantylizm stał się powszechną religią i filozofią życia?

Jeżeli chcemy sprostać pokładanej w nas nadziei na uratowanie naszego świata i ludzkości od zagłady musimy odrzucić infantylizm i wiarę w wieczność i opiekę Boską rodzaju ludzkiego. Cywilizacja ludzka ma taki arsenał broni atomowej, że może doprowadzić do zniszczenia naszej planety i nie uratuje od zagłady nas najpotężniejszy Bóg.

Wiara w moc bytów nadprzyrodzonych czyni ludzi bezradnymi, bo nie są w stanie uwierzyć w siebie. Trzeba zaznaczyć, że wiara w Bogów czy Bożków, gdy powstawała była bardziej absorbująca i magiczna i nie był wtedy możliwy relatywizm wiary.  Żeby mogło dojść do skoligacenia ludzi z bytami astralnymi z czwartego wymiaru musiało nastąpić przekształcenie mózgu człowieka z odbiornika na emiter kwantowy nastąpiło to w wyniku ewolucji i emergencji jak również wiary w byty nadprzyrodzone.

Taka zmiana mózgu pozwalała na uzyskanie łączności intuicyjnej z czwartym wymiarem nazywanym niebem i możliwość programowania swojej nadświadomości przez człowieka. Ale skoligacenie z bytami astralnymi następuje w wyniku transgresji, czyli wstępowania bytów astralnych z czwartego wymiaru do ciała fizycznego noworodka. Ten fakt transgresji mógł sprawić powstanie nowej formy inteligencji ludzkiej ukierunkowanej na łączność z czwartym wymiarem.

Transgresja bytów astralnych z czwartego wymiaru do noworodków procentowo jest na poziomie ponad dwudziestu procent większość są to byty astralne z reinkarnacji. Postęp budowania inteligencji ludzkiej z czasem będzie coraz lepszy i będzie lepszy przepływ informacji oraz wiedzy transcendentalnej. To być może pozwoli zbudować nam ziemianom wysoko rozwiniętą cywilizację kosmiczną. 

*) nazwa nadana przez autora

11. Lipca 2016, Romuald Feliks Piątek©

  • Definicja nadświadomości

Nadświadomość jest naszym wirtualnym mózgiem jakby przedłużeniem naszej pamięci, która w formie kwantowej dociera do tego kosmicznego serwera. Jest ona naszym zapasowym mózgiem, który w każdej sytuacji potrafi zarządzać też funkcjami organizmu. Taki system jest możliwy wtedy, gdy nasz mózg jako emiter kwantowy jest w stałej łączności z nadświadomością. Nadświadomość jest inteligencją naszego bytu energetycznego wywodzącą się z doświadczenia bytu materialnego i jest jego wirtualną kopią. Nadświadomość czuwa nad naszym bytem fizycznym i jest dysponentem energii „wyższego ja” , którą tworzymy przez całe swoje życie. Gdy jest taka potrzeba energia ta może być skierowana na powrót do organizmu w celu dokonania regeneracji całego organizmu lub tylko jakiegoś organu. Taki system jest dublerem naszej świadomości, która stale się rozwija i wszystko, co jest z nią związane trafia do tego kosmicznego serwera. Tak powstaje inteligencja „wyższego ja”, bez której nasze życie nie miałoby szansy przetrwania. Byt energetyczny jest pozbawiony podświadomości i świadomości realnej i dlatego te przymioty, które posiada byt materialny są mu obce. Szczególnie, gdy dotyczy to wszelkich uczuć stanów psychicznych i nerwowych, nie ma też tak zwanego sumienia. Byt energetyczny jest ukierunkowany na zupełnie inną rzeczywistość, której tu na ziemi nawet nie możemy sobie wyobrazić. Nadświadomość, dysponuje ogromną wiedzą pamięcią i inteligencją nie porównywalną z inteligencją bytu fizycznego. To daje ogromne możliwości dla bytu energetycznego w dostosowywaniu do każdych warunków we wszechświecie szczególnie gdy dysponuje ogromną energią „wyższego ja”