Szanujmy wspierajmy i kochajmy piękne i mądre idee a one nam się odwzajemnią tym samym.

Eugenika, eutanazja i aborcja a może świadome programowanie śmierci i kontrolowanie narodzin?

Eugenika, eutanazja i aborcja a może świadome programowanie śmierci i kontrolowanie narodzin?

Motto; W naszym ludzkim świecie nie jest możliwe wyeliminowanie wszystkich sprzeczności, kontrowersji i antagonizmów z wielu powodów; takimi powodami są różnice światopoglądowe, intelektualne i świadomościowe oraz wielość systemów myślowych od racjonalnych do abstrakcyjnych.

Chciałem, zatem zwrócić uwagę na to, że myślenie stereotypami jest bardzo powszechne i dlatego jest niezrozumienie podstawowych wartości, które niesie życie. Troska o życie szacunek dla śmierci oraz zrozumienie przez niektóre środowiska istoty rzeczy, jakimi są eugenika, eutanazja czy aborcja jest koniecznością i nakazem współczesności.

 

Nie żyjemy w średniowieczu i nie sposób palić na stosach czarownice.   Otóż środowiska konserwatywne sprzeciwiają się aborcji dzieci z wadami genetycznymi i chorobami nieuleczalnymi, które niszczą podmiotowość dziecka. W tym miejscu trzeba zadać pytanie czy świadomy człowiek chciałby urodzić się kaleką i czemu w jego wyobrażeniu kalectwo ma służyć?

Trzeba zadać także pytanie czy rodzice mają skazywać swoje dziecko by za cenę życia było upośledzone i zdane na opiekunów czy rodziców przez cały czas. Drugie pytanie to jak ma wyglądać życie rodziców niekiedy tylko samotnej matki, gdy musi pracować oraz poświęcić się dziecku niepełnosprawnemu bez nadziei na poprawę jego stanu zdrowia.

Zapewnienie dziecku opieki pod względem uczuciowym fizycznym i materialnym nie jest łatwym zadaniem obarczonym zmęczeniem i wypaleniem się. Szczególnie, gdy nie można uzyskać pomocy z zewnątrz i od instytucji państwowych.

Czy heroizm taki nie przerodzi się w masochizm i empatię nie do wytrzymania psychicznie? Czy nauka w tym względzie ma coś do powiedzenia i czy może służyć radą dla takich przypadków uzależnienia całej rodziny od chorego dziecka?

Wiara w to, że choroba jest dopustem Boskim a nawet jest dostąpieniem jego łaski i należy ją dzielnie znosić, jest blamażem i kamuflażem właściwych intencji wiary. Wszystkie wytłumaczenia nie mają sensu a tylko świadczą o bezradności ludzi, którzy borykają się z chorobami swoich dzieci.

Jeżeli chcemy dobra dziecka, aby nie żyło w boleściach i w nieświadomości swojego losu dajmy mu szansę odejść tylko nie wtedy, gdy jest już bytem fizycznym. Dajmy mu odejść, gdy jest zarodkiem lub płodem, aby nie stosować eugeniki, która była niechlubnym procesem stosowanym przez trzecią rzeszę oraz Spartę.

Największym darem miłości rodziców jest wybawić dziecko od męczarni i tym stwierdzeniem trzeba kierować się w podejmowaniu takich decyzji o aborcji. Człowiek powinien dawać życie wtedy, gdy ma pewność, że będzie w pełnym wymiarze i będzie dobrze się rozwijać a nie gasnąć.

Armia ludzi, która broni życia poczętego jak swojego sztandaru nie wie, co czyni, bo nie wynika to z dobrej woli i analizy problemu. Genetyczne wady były są i będą a walka z nimi to syzyfowa praca. Czasami jest to problem podtrzymywania sztucznie takiego życia, które jest skazania na wegetację i powolne konanie i cierpienie.

Czy Ci ludzie zdają sobie sprawę ile młodych ludzi sięga po narkotyki dopalacze i inne specyfiki by stać się inwalidami pod względem umysłowym, fizycznym i psychicznym? Dlaczego tych problemów uzależnień nikt nie rozpatruje a wszyscy ich nie zauważają jakby ich w ogóle nie było?

Gdzie są ludzie, którzy sprzeciwiają się wojnom i terroryzmowi, klęskom głodu czy zabijaniu zwierząt? Gdzie podział się humanitaryzm społeczny i solidarność w walce z nieprawościami naszego świata? Oczywiście te pytania pozostaną bez odpowiedzi, bo w marazmie naszego świata nic nie jest klarowne i możliwe do wyjaśnienia rozumowo.

Władza, która ustanawia prawo nie może eksperymentować na narodzie i w zależności od reakcji pozbawiać stopniowo ich wolności. Tak było z procedowaniem ustawy o aborcji, która miała być sprowadzona do jednostronnego dyktatu dla rodziców, aby nie mieli prawa do swobodnego podejmowania w tym zakresie decyzji. Co gorsza za niesubordynację mogą być pozbawieni wolności bez konkretnych dowodów winy, a dotyczyłoby też stanów poronnych?

Zakaz aborcji, gdy dotyczy to nieuleczalnej choroby płodu prowadzącej do kalectwa jest niemoralne z wielu powodów. Pożegnanie się z płodem jest aktem mniej traumatycznym jak z dzieckiem chorym genetycznie, które umiera w bólach. Życie każdego człowieka w tym dziecka powinno być godne i pozbawione chorób przewlekłych nieuleczalnych.

Każde leczenie choroby nieuleczalnej jest tylko przedłużaniem agonii i generuje koszty pseudo leczenia. Człowiek dorosły czy dziecko, gdy jest chory nieuleczalnie traci swoją podmiotowość na rzecz lekarzy opiekunów i jest od nich uzależniony.

Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy aborcji muszą zgodzić się z tym, że płód czy zarodek ludzki nie posiada świadomości swojego bytu i nie może decydować o sobie. A zatem to rodzice a nie politycy powinni decydować o losie chorego płodu w konsultacji z lekarzami i ewentualnej aborcji. W dzisiejszych czasach, gdy medycyna jest w stanie zdiagnozować chorobę płodu jest łatwiej podejmować decyzje o leczeniu lub aborcji.

Ale hipotetycznie; gdyby płód posiadał świadomość swojego bytu i to, że jest nieuleczalnie chory na pewno nie chciałby przychodzić na świat, aby być ciężarem dla siebie rodziny i społeczeństwa. Płód niestety nie ma żadnej świadomości i jest pasożytem w ciele matki. Jego świadomość zaczyna kiełkować dopiero po urodzeniu, jest to proces powolny i jest wypadkową wielu czynników.

Ingerencja kościoła czy tworzenie aktów prawnych zakazujących aborcji zmuszających rodziców do rodzenia kalek jest daleko idącą hipokryzją. Ani rząd ani politycy ani hierarchowie kościoła nie są autorytetami moralności i nie mogą decydować o kształcie rodziny i jej autonomicznej decyzji. Kwestie moralności i etyki należy zostawić etykom i filozofom a nie fałszywym politycznym moralistom.

Projekt całkowicie zakazujący dokonywania aborcji w Polsce i Czarny Protest, w którym wzięły udział tysiące kobiet pokazał, wagę tematu przerywania ciąży. Co roku około 150 tys. kobiet poddaje się temu zabiegowi aborcji? Okazuje się, że aborcję można wykonać całkowicie legalnie bezpiecznie, w komfortowych warunkach za granicą, jak; w Niemczech w Czechach w Austrii oraz w Anglii.

W Polsceaborcja jest dopuszczalna jedynie w trzech kwalifikowanych przypadkach dopuszczanych przez prawo;

  1. Ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub Zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu).
  2. Badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej)
  3. Zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży)

Występowanie okoliczności określonej w pkt. 3 stwierdza prokurator, pozostałe dwa lekarz inny niż przeprowadzający zabieg, chyba, że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety

W przypadku kobiety małoletniej, bądź ubezwłasnowolnionej całkowicie konieczna jest zgoda jej rodziców bądź opiekunów prawnych, a w przypadku, gdy nie są w stanie jej wyrazić bądź ciężarna ma mniej niż 13 lat także sądu rodzinnego.

I uwaga! Prawo w Polsce, mimo, że w trzech wymienionych kwalifikowanych przypadkach pozwala na aborcję to wyegzekwowanie tego prawa jest trudne.

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny twierdzi, że w Polsce rocznie wykonuje się ponad 100 tys. aborcji.

Tyle ile jest przyczyn poddania się aborcji tyle samo można znaleźć argumentów przeciwnych potępiających przerywanie ciąży. Rząd i politycy przeciwni aborcji nie są zorientowani w tym temacie, bo nie znają uwarunkowań i wszystkich przyczyn dokonywania na taką skalę aborcji. Prawdopodobnie nie prowadzi się badań w tym zakresie.

Seks nie może być sprowadzony do prokreacji jak chciałby tego kościół.  Najgorsze, co mógł zrobić rząd to nie analizując przyczyn podjął walkę z aborcją, czyli zepchnął ją do podziemia.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby to, żeby rząd stworzył przy ministerstwach inkubatory dla niechcianych i chorych przewlekle dzieci i tym sposobem udowodnił swoją o nie troskę.

I wariant drugi 150 tysięcy aborcji, czyli niechcianych ciąż to jest ogromny potencjał dla obdarowania dziećmi kobiet, które same z różnych przyczyn nie mają dzieci bądź czekają na Inwitro. Wszystkie strony mogły być zadowolone poprzez wydanie mądrego aktu prawnego, który te sprawy by regulował.

Rozwiązanie tych problemów można znaleźć w świadomym macierzyństwie i odpowiedniej edukacji w szkołach. Etyka powinna uczyć, czym jest życie i od kogo zależy by zaistniało w pełnym wymiarze i kto ponosi odpowiedzialność by mogło się rozwijać w normalnych warunkach. Kamyczkiem do ogródka Instytucji Państwa jest to, że zaniedbuje pewne sfery życia społecznego jakby nie zauważa problemów młodzieży i potrzeby edukacji seksualnej w tym antykoncepcji.

I konkluzja; Chciałbym, aby kolejne rządy w Polsce nie kierowały ręcznie trzydziestu pięciu milionowym państwem i wprowadzały racjonalne rozwiązania systemowe. Również chciałbym, jako obywatel tego państwa widzieć rozwiązywanie problemów w systemie demokratycznym a więc w konsultacji ze społeczeństwem.

Demokracja jest systemem realizującym interesy większości zachowując symetrię w stosunku do mniejszości i instytucji państwowych. Tak pojęta demokracja nie przerodzi się w dyktaturę ani w inną formę antydemokratyczną.

Gdańsk 14.10.16  Autor; Romuald Feliks Piątek©

Uwaga! Następny felieton pod tytułem „Eutanazja, jako świadome programowanie śmierci” jest w opracowaniu.

  • Definicja nadświadomości

Nadświadomość jest naszym wirtualnym mózgiem jakby przedłużeniem naszej pamięci, która w formie kwantowej dociera do tego kosmicznego serwera. Jest ona naszym zapasowym mózgiem, który w każdej sytuacji potrafi zarządzać też funkcjami organizmu. Taki system jest możliwy wtedy, gdy nasz mózg jako emiter kwantowy jest w stałej łączności z nadświadomością. Nadświadomość jest inteligencją naszego bytu energetycznego wywodzącą się z doświadczenia bytu materialnego i jest jego wirtualną kopią. Nadświadomość czuwa nad naszym bytem fizycznym i jest dysponentem energii „wyższego ja” , którą tworzymy przez całe swoje życie. Gdy jest taka potrzeba energia ta może być skierowana na powrót do organizmu w celu dokonania regeneracji całego organizmu lub tylko jakiegoś organu. Taki system jest dublerem naszej świadomości, która stale się rozwija i wszystko, co jest z nią związane trafia do tego kosmicznego serwera. Tak powstaje inteligencja „wyższego ja”, bez której nasze życie nie miałoby szansy przetrwania. Byt energetyczny jest pozbawiony podświadomości i świadomości realnej i dlatego te przymioty, które posiada byt materialny są mu obce. Szczególnie, gdy dotyczy to wszelkich uczuć stanów psychicznych i nerwowych, nie ma też tak zwanego sumienia. Byt energetyczny jest ukierunkowany na zupełnie inną rzeczywistość, której tu na ziemi nawet nie możemy sobie wyobrazić. Nadświadomość, dysponuje ogromną wiedzą pamięcią i inteligencją nie porównywalną z inteligencją bytu fizycznego. To daje ogromne możliwości dla bytu energetycznego w dostosowywaniu do każdych warunków we wszechświecie szczególnie gdy dysponuje ogromną energią „wyższego ja”