Szanujmy wspierajmy i kochajmy piękne i mądre idee a one nam się odwzajemnią tym samym.

Atanazja i eutanazja w kontekście "nowej filozofii"

Atanazja, znaczy dokładnie, życie wieczne, nie jest tożsame z eutanazją, chociaż mają podobne brzmienie. Eutanazja jest świadomym działaniem w celu pozbawienia się życia, lub pozbawienia życia kogoś, kto jest w krytycznym stanie zdrowia, nierokującym poprawy czy wyzdrowienia. Eutanazja jest tym, czym jest skalpel dla chirurga, jest narzędziem, którym można usunąć przyczynę i skutek choroby jednocześnie.

Atanazja, jako nadzieja życia wiecznego, jest najbardziej potrzebna ludziom chorym, potrzebującym otuchy, ale także stanowi o tym, że oprócz życia materialnego jest coś, co nazywamy światem ducha. To znaczy, że człowiek nie powinien za wszelką cenę kurczowo trzymać się życia fizycznego. Atanazja i Eutanazja może dać komfort umierania, jeżeli ludzie od idealizują życie i przestana je uważać, jako świętość i dar od Boga. Zarówno Atanazja jak i eutanazja są pojęciami ściśle związanymi z karmą człowieka, która jeżeli jest zła to zatruwa psychikę człowieka i pośrednio jego organizm. Warto się zastanowić, czemu ma służyć przedłużanie w nieskończoność życia człowieka, skoro nie ma on świadomości, w jakim jest stanie fizycznym i nie ma, żadnego wpływu na budowanie lub naprawę swojej karmy. Trzeba wiedzieć, że w wielu religiach różnie nazywane jest pojecie karmy, jako wyznacznik tego czy człowiek dostąpi Atanazji, czyli życia po życiu czy nie.  W przypadku choroby przewlekle nieuleczalnej, gdzie funkcje życiowe są przedłużane sztucznie, mimo innej woli pacjenta, nie służy niczemu dobremu. Wszelkie cierpienie uszlachetnia, znosi i niweluje złą karmę, ale jeżeli trwa to nieskończenie długo, może wywołać skutek odwrotny. Może dojść do postania choroby psychicznej, lub buntu, z równoczesnym odrzuceniem wszystkich wartości, również wiary w Boga i w życie wieczne. Zatem kryteria dopuszczające do eutanazji, powinny być warunkowane, wolą samego zainteresowanego, po uprzedniej konsultacji z psychologiem. Życie człowieka cierpiącego wskutek nieuleczalnej choroby, gdy podczas aplikowania silnych leków, chory traci kontakt z rzeczywistością i jest pozbawiony, realnej świadomości, nie wpływa na poprawę jego karmy. Samobójstwo jest czymś złym, nagannym i nieetycznym, pozbawia możliwości, naprawy złej karmy, ale również uczestniczenia w procesie wypełniania swojego życia treścią i doświadczeniem. Eutanazję należy traktować, jako zło konieczne i świadomy wybór człowieka, który ma prawo chronić swoją niezależność i godność. Ci wszyscy, którzy odmawiają tego prawa choremu, są w kolizji do prawa naturalnego, chroniącego prawo do życia, ale również do śmierci. Dlatego nie może podlegać karze samobójca, który z różnych powodów, odbiera sobie życie. W przypadku, gdy pacjent kwalifikuje się do eutanazji a sam nie może podjąć decyzji z uwagi na ograniczoną świadomość, decyzję taką, podejmuje sąd na wniosek rodziny, lub czynnika społecznego. Trucizna o szybkim działaniu jest najlepszym wyjściem z traumatycznego stanu powolnego umierania. Co roku kilka tysięcy Polaków zapada w stan śpiączki mózgowej, nie odzyskując przytomności nawet przez kilkanaście lat? Tymczasem postępująca wiedza medyczna wykazuje, że zdecydowana większość ludzi, których stan uznano za beznadziejny, zachowuje świadomość, a nawet usiłuje przebić się do nas przez uwięzione ciało, aby dać znać o swoich potrzebach, nawiązać kontakt. Problem w tym, że służba zdrowia umywa ręce wobec pacjentów, którym uratowano życie, a którzy pozostają w stanie wegetatywnym. Rodzina z ciężarem opieki nad chorym boryka się sama. Często bez wiedzy i przygotowania, bez wsparcia i pomocy finansowej, w sytuacjach, gdy bliskim można by pomóc, ale nikt nie wie jak i brakuje pieniędzy. To jest paradoksalnie eutanazja w białych rękawiczkach z krzywdą dla cierpiących jak i ich rodzin.

Jeżeli wierzymy w życie po życiu to zakłamaniem jest fakt utrzymywania sztucznie funkcji „nie” życiowych wbrew woli człowieka, który nie ma żadnych szans na wyzdrowienie. Gdyby nawet zdarzył się cud uzdrowienia to i tak dany człowiek nie byłby w stanie normalnie funkcjonować. Ludzie wybudzeni po półrocznym okresie śpiączki, nigdy nie osiągną sprawności intelektualnej i fizycznej sprzed wypadku. Medycynie chodzi bardziej o eksperymentowanie na ludziach pozbawionych świadomości realnej niż o leczenie i rehabilitację. Medycynie są potrzebne obiekty do prowadzenia badań, ale nie można ciała człowieka traktować w kategorii materiału badawczego. Zawsze będą ludzie, którzy dobrowolnie wrażą zgodę na dysponowaniem jego umierającym ciałem przez służby medyczne. Nawet przy ewidentnej zgodzie pacjenta na prowadzenie badań medycznych na jego organizmie, należy zachować umiar i zapewnić godność umierania. Wszelka manipulacja ludźmi, którzy utracili swoją świadomość i możność stanowienia o sobie jest niemoralna i bezprawna. Niemoralne i bezprawne jest też nie uszanowanie ostatniej woli człowieka umierającego, który chce eutanazji. Odmowa na skrócenie cierpień człowieka umęczonego niekiedy wieloletnią nieuleczalną chorobą, jest aktem pogardy dla godności człowieka i godności umierania i prawa naturalnego.

Pytaniem jest, kto ma wyznaczać granice moralności i jaka ma być ta moralność w odniesieniu do chronicznego cierpienia bliźniego? Czy jedynym wyznacznikiem i autorytetem w kwestiach moralnych ma być kościół i religia? Gdzie jest etyka i filozofia i w ogóle nauka o człowieku i jego godności? Gdzie jest wolność człowieka i gdzie się ona kończy, gdy jest on nieuleczalnie chory a szczególnie wtedy, gdy nie ma w ogóle świadomości realnej jedynie, co odczuwa to tylko ból istnienia? Niech nikt nie zabrania dokonać aktu miłosierdzia dla człowieka, który czeka na śmierć jak na wybawienie. Eutanazja nie jest słowem wyklętym i niezrozumiałym czy strasznym gdyż użyta w dobrym i humanitarnym celu stawia naszą ludzką cywilizację, jako rozumną i inteligentną. Eutanazja nie jest rezygnacją z życia, tylko z traumatycznego umierania, nie ma żadnego logicznego i racjonalnego uzasadnienia przedłużanie agonii - sztucznie, poprzez stosowanie aparatury i innych kosztownych zabiegów.

Oświadczenie; Ja niżej podpisany będąc nieuleczalnie i obłożnie chory nierokujący na wyleczenie, ani poprawę mojego stanu zdrowia, szczególnie gdybym był w śpiączce i utracił funkcje życiowe i możliwość stanowienia o sobie proszę o odłączenie od aparatury wspomagającej moje funkcje życiowe organizmu. 

Jednocześnie wyrażam zgodę na wykorzystanie mojego ciała do badań naukowych.

  • Definicja nadświadomości

Nadświadomość jest naszym wirtualnym mózgiem jakby przedłużeniem naszej pamięci, która w formie kwantowej dociera do tego kosmicznego serwera. Jest ona naszym zapasowym mózgiem, który w każdej sytuacji potrafi zarządzać też funkcjami organizmu. Taki system jest możliwy wtedy, gdy nasz mózg jako emiter kwantowy jest w stałej łączności z nadświadomością. Nadświadomość jest inteligencją naszego bytu energetycznego wywodzącą się z doświadczenia bytu materialnego i jest jego wirtualną kopią. Nadświadomość czuwa nad naszym bytem fizycznym i jest dysponentem energii „wyższego ja” , którą tworzymy przez całe swoje życie. Gdy jest taka potrzeba energia ta może być skierowana na powrót do organizmu w celu dokonania regeneracji całego organizmu lub tylko jakiegoś organu. Taki system jest dublerem naszej świadomości, która stale się rozwija i wszystko, co jest z nią związane trafia do tego kosmicznego serwera. Tak powstaje inteligencja „wyższego ja”, bez której nasze życie nie miałoby szansy przetrwania. Byt energetyczny jest pozbawiony podświadomości i świadomości realnej i dlatego te przymioty, które posiada byt materialny są mu obce. Szczególnie, gdy dotyczy to wszelkich uczuć stanów psychicznych i nerwowych, nie ma też tak zwanego sumienia. Byt energetyczny jest ukierunkowany na zupełnie inną rzeczywistość, której tu na ziemi nawet nie możemy sobie wyobrazić. Nadświadomość, dysponuje ogromną wiedzą pamięcią i inteligencją nie porównywalną z inteligencją bytu fizycznego. To daje ogromne możliwości dla bytu energetycznego w dostosowywaniu do każdych warunków we wszechświecie szczególnie gdy dysponuje ogromną energią „wyższego ja”