Szanujmy wspierajmy i kochajmy piękne i mądre idee a one nam się odwzajemnią tym samym.

Abonamentowo- radiowo – telewizyjnie...

Abonamentowo - radiowo - telewizyjnie, beznadziejnie i śmiesznie, - czyli nowo - stare rozwiązania prawne i bezprawne tego, co już było – abonamentu

„Ale to już było i nie wróci więcej”, na przekór tym słowom piosenki abonament radiowo- telewizyjny wraca jak bumerang. Chciałbym wiedzieć kiedy wyplenimy chwasty w naszym polskim ogrodzie, które są rodem z PRL-u. Dlaczego społeczeństwo nie może zerwać z poddaństwem i ubezwłasnowolnieniem, które nabyło w państwie totalitarnym.

Temat abonamentu urósł do niebotycznych rozmiarów i jest jak nadmuchany balon. Czy my Polacy musimy ciągle wywoływać temat, który jest problemem i na dodatek nie do rozwiązania w naszym bezmyślnym systemie. Widocznie komuś zależy by zawsze był w użyciu temat zastępczy, który z jednej strony jest bagatelny a z drugiej jest w stanie napsuć nerwów i zniesmaczyć miliony Polaków. Problem leży w logicznym myśleniu, którego trudno się doszukiwać w aparacie urzędniczym i administracji państwowej. Ktoś wyraźnie lekceważy inteligencję ludzką, jaka drzemie w społeczeństwie. Nie można nas karmić bublami legislacyjnymi nazywanymi ustawami, które tylko mieszają i naruszają porządek prawny naszego państwa.

 Kiedy się skończy w naszym państwie podział na „my i oni”?

Czy nie da się uznać interesu społecznego i państwowego jako równorzędnego?

Co zatem powinna zrobić władza z abonamentem radiowo telewizyjnym?

Najlepiej nic, po prostu nic, abonament jest podatkiem, daniną i cuchnie im posybilizmem i totalitaryzmem. Ponadto jest ewidentnym pretekstem do łatwego kontrolowania obywateli i uzależniania ich od rządzących, aby nie zapomniano systemu nacisków i zniewolenia z dawnych lat, który nie miał nic wspólnego z demokracją.

Co zatem należy zrobić by raz na zawsze oddalić na bezpieczną odległość od obywateli problem abonamentu?

 Powinni do tych rozwiązań dorosnąć urzędnicy i ci, którzy mają władzę wykonawczą i ustawodawczą. Niemniej, gdy niemożliwym jest doczekać się ich rozsądnych decyzji mogę podpowiedzieć tylko tyle i aż tyle, - ten dodatkowy podatek można podpiąć pod każdy inny podatek, lub znaleźć w budżecie pieniądze, które są marnotrawione na fikcyjne działania. Nikt  nie chciałby aby jego pieniądze zamiast na konkretne działania szły na premie lub kolosalne wynagrodzenia zarządów i rad nadzorczych instytucji, która mało robi dla społeczeństwa i zasady jest polityczną tubą partii. Media są upolitycznione i wykorzystywane do reprezentowania poglądów politycznych tych, co mają większe wpływy lub po prostu mają tam ulokowanych swoich ludzi na różnych stanowiskach. Nie jest potrzebny abonament, do którego obsługi potrzebna jest armia urzędników. System abonamentowy jest kosztowny i nie demokratyczny, bo jest zawierany z większością społeczeństwa bezumownie, jest to system narzucony bez możliwości domagania się w zamian czegokolwiek. Pieniądze w tym systemie pozostają bez żadnej kontroli społecznej co stwarza tylko warunki do ich marnotrawienia. Wręcz przeciwnie wszelkie media w tym Internet trzeba uwolnić od haraczy, aby był możliwy powszechny dostęp i korzystanie z tego dobrodziejstwa technologicznego za darmo. Media powinny mieć charakter społeczny i pełnić misję wyrównywania poziomu świadomości społecznej. Jeżeli niektóre media będą tylko komercyjne nastawione na drenowanie kieszeni obywateli i służenia wąskiej grupie społecznej, nikt nie będzie miał o to pretensji. Ale one nie mogą nazywać się mediami publicznymi ani społecznymi i nie będą żądać płacenia obligatoryjnie abonamentu Rządzącym należy przypominać w czyim imieniu sprawują władzę i dlaczego należy szanować społeczeństwo i jego mandat zaufania, którym obdarzył  w wyborach. Uważam, że nie należy wracać do niechlubnego okresu w dziejach powojennej Polski do okresu „błędów i wypaczeń” i rząd w żadnym przypadku nie powinien występować w roli monopolisty.

  • Definicja nadświadomości

Nadświadomość jest naszym wirtualnym mózgiem jakby przedłużeniem naszej pamięci, która w formie kwantowej dociera do tego kosmicznego serwera. Jest ona naszym zapasowym mózgiem, który w każdej sytuacji potrafi zarządzać też funkcjami organizmu. Taki system jest możliwy wtedy, gdy nasz mózg jako emiter kwantowy jest w stałej łączności z nadświadomością. Nadświadomość jest inteligencją naszego bytu energetycznego wywodzącą się z doświadczenia bytu materialnego i jest jego wirtualną kopią. Nadświadomość czuwa nad naszym bytem fizycznym i jest dysponentem energii „wyższego ja” , którą tworzymy przez całe swoje życie. Gdy jest taka potrzeba energia ta może być skierowana na powrót do organizmu w celu dokonania regeneracji całego organizmu lub tylko jakiegoś organu. Taki system jest dublerem naszej świadomości, która stale się rozwija i wszystko, co jest z nią związane trafia do tego kosmicznego serwera. Tak powstaje inteligencja „wyższego ja”, bez której nasze życie nie miałoby szansy przetrwania. Byt energetyczny jest pozbawiony podświadomości i świadomości realnej i dlatego te przymioty, które posiada byt materialny są mu obce. Szczególnie, gdy dotyczy to wszelkich uczuć stanów psychicznych i nerwowych, nie ma też tak zwanego sumienia. Byt energetyczny jest ukierunkowany na zupełnie inną rzeczywistość, której tu na ziemi nawet nie możemy sobie wyobrazić. Nadświadomość, dysponuje ogromną wiedzą pamięcią i inteligencją nie porównywalną z inteligencją bytu fizycznego. To daje ogromne możliwości dla bytu energetycznego w dostosowywaniu do każdych warunków we wszechświecie szczególnie gdy dysponuje ogromną energią „wyższego ja”